No i właśnie nie wiadomo.
Tzn. mam okazuje się za dużo o conajmniej dwa przedmioty w plecy i muszę przekonać dziekana, żeby się zgodził na moje studiowanie na kolejnym, trzecim roku... Bo póki co mam zostać jeszcze raz (już trzeci ;-) na drugim roku! Masakra ;] Szkoda mi trochę czasu, więc będę walczył.
Póki co zabrałem się za robienie stronek dla pewnej agencji reklamowej, może wreszcie zarobię nieco grosza, bo już chyba zapożyczyłem się u wszystkich, których znam... No ale jak to powiedział Krzysiek K. - "jeśli człowiekowi źle w życiu i on na serio chce to zmienić - to prędzej czy później mu się to uda(...)". Rozmowa ta była w kontekście ubiegłej sesji i szukania pracy w razie wywalenia nas na zaoczne, więc słowa te nabierają mocy ;]
Nowy rok szkolny...;]
niedziela, 14 września 2008
Długo nie pisałem z powodu prostego - byłem na wakacjach :) Pomijając fakt, że z Tatr Zachodnich wróciłem z jakimś rozstrojem żołądka - to było nawet całkiem ciekawie! Jeśli kogoś ciekawią zdjęcia - zapraszam na Facebooka!
W chwili obecnej ważą się moje losy co do trybu studiów mych dalszych. Istnieje niestety duże prawdopodobieństwo, iż pan nowy dziekan nie zgodzi się na kontynuację w trybie dziennym magisterskim..;] No ale wszystko przede mną, w razie przejścia na zaoczne, też nie będzie źle. W tym miejscu pozdrawiam połowę mojego roku, która ma podobną sytuację!
Do poczytania,
Przemek.
W chwili obecnej ważą się moje losy co do trybu studiów mych dalszych. Istnieje niestety duże prawdopodobieństwo, iż pan nowy dziekan nie zgodzi się na kontynuację w trybie dziennym magisterskim..;] No ale wszystko przede mną, w razie przejścia na zaoczne, też nie będzie źle. W tym miejscu pozdrawiam połowę mojego roku, która ma podobną sytuację!
Do poczytania,
Przemek.
