Pornografii ciąg dalszy :)

Wczoraj znów byłem na Dworcu Fabrycznym w Łodzi. Wika chciała zobaczyć ten kiosk z ciekawości, więc poszliśmy przed ową witrynę i co? I poza kulturalną (w porównaniu do tamtych ;-) okładką Playboya żadnych świerszczyków ni ma! :)

Okazuje się więc, że bez awanturowania, wzywania policji (która by mnie wyśmiała ;]) można było spokojnie pogadać, zadać kilka niewygodnych pytań i... jak widać to poskutkowało :) Ferment zasiany dał plon, polecam tę metodę w takim razie!

2 komentarze:

Jakub Milczarek pisze...

Gratulacje :) Jak widać siłą umysłu można zdziałać cuda!

Pozdrawiam - Mĺ kraften vara med dig!

szuman pisze...

Przyłączam się do gratulacji :)

Bo jak pewien jegomość zwykł mawiać: "Trzeba siać..." ;)

Reklama na blogach - Blogvertising.pl