Juwe, juwe, juwanalia, kto nie pije ten kanalia! :)

Było czadowo. Było rockowo. Najbardziej podobał mi się wczorajszy występ COMY i Iry, ale poprzedniej nocy Artrosis też bardzo przypadło mi do gustu :) No i jeszcze były Strachy na Lachy i T.Love, ale jak dla mnie średnio :P Zanim rozładował mi się mój kodaczek to nagrałem bardzo fajny fragment - końcówka wejściowego kawałka z ostatniego albumu Hipertrofia Comy. Oczywiście chłopaki wymietli kompletnie grając Transfuzję, albo hiciory z pierwszej płyty (heh, kiedy to było? 2005? ale ten czas leci ;-).



Eh, pięknie było :) Pogoda wprawdzie do kitu kompletnie, ale przynajmniej kurzawy nie było, co jest sporym plusem. Inna sprawa, że 5zł za 0,4 litra piwka lanego to już przegięcie. Na szczęście nikt nie robił problem przy wnoszeniu własnego zaopatrzenia. A jeśli do tego jest się znawcą okolicznego terenu to bez problemu można było przemycić wszystko :P

A dziś Cejrowskiego wywalili z Polskiego Radia !

No ja nie będę tego kurewstwa komentował, przeczytajcie sobie na stronie pana W.C.

http://www.cejrowski.com/dziennik/index.php?id=56217286&subpage=1

Czego nie znoszę w naszym pieknym kraju...

Cholernych POLITYKÓW! Poza tym tego dziwnego talentu do dyskutowania na najbardziej bzdetny temat, zamiast wziąć i zrobić COKOLWIEK. Obcokrajowcy mają takie powiedzenie: "Gdzie trzech Polaków, tam cztery poglądy". I jeszcze jednego nienawidzę. Tego, że wszyscy w tym kraju muszą rozmawiać o pieniądzach. Jeśli powiesz komuś, że kupiłeś samochód to nie zapyta o osiągi. Jeśli powiesz, że masz nową pracę, to nie zapyta najpierw o to jak się tam czujesz. Zapyta o pieniądze! Ile to kosztowało, a ile tam zarabiasz, a ile masz w portfelu, a skąd masz, a dlaczego masz. Kurde. Naszło mnie po tym jak przeczytałem to:

Oświadczenie Telewizji Polskiej S.A. z dnia 28 maja br.

Telewizja Polska podjęła decyzję o zawieszeniu na okres kampanii wyborczej (tj. od 25.05. do 7.06.2009 r.) cyklu „Wojciech Cejrowski – boso przez świat” z powodu zaangażowania się Pana Wojciecha Cejrowskiego w kampanię wyborczą KW Prawica Rzeczypospolitej.

Decyzja ta podjęta została w trosce o zapewnienie rzetelności i bezstronności przebiegu kampanii wyborczej.

Co ma program przyrodniczo-podróżniczy do polityki? Tylko kretyńska TVP mogła coś takiego wymyślić. W dodatku tak się składa, że program Cejrowskiego jest bez wątpienia najlepszą rzeczą emitowaną w TVP. No może poza Ranczem :)

Ja wiem, że starszego pokolenia się nie zmieni. Ale mam nadzieję, że nasze pokolenie będzie choć ciut lepsze pod tym względem. Że nauczymy się (i doświadczymy też!), że kasa to nie wszystko, a polityk to po prostu jeden z wielu zawodów, gdzie ktoś dostaje kasę za wykonanie pewnych usług i niczym się nie różni w tej materii od robotnika na budowie, od księdza na parafii, od artysty na scenie.

U-BOOT czyli Meler&Patyk feat. Kami.Ruda

Wczoraj dowiedziałem się, że mój kolega z roku... ekhm... ubiegłego roku... studiów tworzy muzykę w stylu HH. Ja może znawcą gatunku owego nie jestem, ale dostałem jeden singiel i promomix i całkiem mi się spodobało :)

U-Boot - Odblokuj się

PROMOMIX

Więcej na myspace.com/melersan

A w niedzielę wieczór mają koncerto w Improwizacji przy ul. Stefanowskiego. eŁDeZet miasto oczywiście :) Wjazd za free, więc może sam się wybiorę, kto wie :)

Noc Muzeów 2009 w Łodzi

W sobotę odbyła się taka impreza, podczas której tłumy ludzi idą wszyscy razem do muzeów. Właściwie niektórzy to nie idą tylko lezą - bo pod nogi nie patrzają :P Generalnie ja chcąc stać się częścią mainstreamu miejskiego też tam poszedłem! I to nie sam ale z Wiką, Wilusiem i Darkiem (potem pojawiła się jeszcze Aneta). Czyli sami stworzyliśmy niezłe stadko łódzkich studentów, którzy nie bacząc na przeszkody typu brak autobusu tudzież tramwaju wyruszyliśmy w podróż kulturową miesiąca maja. Tyle słowem wstępu.


Zaczęliśmy od Muzeum Włókiennictwa. Jako, że jest to rzut beretem od mojego miejsca zamieszkania to jest to miejsce mi znane i należy do najczęściej pokazywanych moim gościom obiektów, no może poza katedrą, która jest bliżej:) Innymi słowy - poszedłem tam tylko dlatego, że otwarto tam skansen. No że niby taka wioska u początków historii Łodzi, wg mnie podobne zabudowania jak na Dzikim Zachodzie w USA :P Widocznie tak było i tu.

Potem poszliśmy tam, gdzie jeszcze nie byłem i gdzie bardzo, ale to bardzo chciałem zajrzeć, czyli do Pałacu Herbsta, ale... nie wpuszczono nas;] że niby za dużo ludzi itp. Zobaczyliśmy jeno ogród, całkiem ładny zresztą.

Na koniec odwiedziliśmy nowootwartą część Muzeum Sztuki przy Manufakturze i to się okazało strzałem w dziesiątkę! Pomijam architektoniczny wygląd budynku, ale zbiory... Bardzo, ale to bardzo ciekawe rzeczy. Jak bardzo jak ja się nie znam na sztuce współczesnej - tak bardzo właśnie mi się podobało :) Generalnie Wiktorii najbardziej chyba spodobały się dzieła Strzemińskiego ( mnie przypominały kuliste układy współrzędnych w Teorii Pola Emg), a ja wypatrzyłem chyba ze trzy obrazy mistrza Witkacego. Generalnie cwani są organizatorzy bo pochowali cenniejsze dzieła w różnych lokacjach pomiędzy mniej (chyba!) wartościowymi tworami. Poniżej kilka fotek, a ja wracam do nauki, jutro koło u Obersturmanfuhrera Kuczyńskiego :P

R. Biedroń - kolejna barwna postać polskiego show

Tylko co go tak zestresowało, że uciekł z programu? Znalazłem na wykopie dzisiaj.

Ranczo Wilkowyje i MAFIA :P jak u Pilipiuka!



Mówcie sobie co chcecie, ale ten odcinek, szczególnie te momenty w których oni wyjmują pepechy z piwnic od razu skojarzyły mi się z Pilipiukiem i Jakubem Wędrowyczem, no i oczywiście cytat z serialu Sami Swoi: "Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - mówiła matka Pawlaka wyciągając granaty.

Eh, to takie... Polskie :)

Pornografia

Wracałem wczoraj z Łodzi do Starachowic. Jako, że nie było już biletów na bezpośrednie połączenia PKS-em musiałem wybrać opcję pociągiem przez Tomaszów do Skarżyska i dalej dojazd jakimś autobusem podmiejskim.

Kiedy już dotarłem na Dworzec Fabryczny postanowiłem kupić sobie jakiś sok do picia, albowiem dzień dość upalny się zrobił. Wchodzę od strony parkingu przy ul. Kilińskiego i kątem oka zauważam gołą babę (dosłownie!) w witrynie kiosku, który notabene był umiejscowiony w budynku dworca. Zatrzymałem się na chwilę by utwierdzić się w przekonaniu, że co najmniej 2 metry kwadratowe tej wystawy były poświęcone ekspozycji wulgarnych pism pornograficznych. Postanowiłem coś z tym zrobić. Co innego, kiedy świerszczyki są w jakiś zadupiastych kioskach ukryte wśród mnóstwa drobnych bibelotów. Ale to było przegięcie! To się rzucało w oczy niesamowicie. Więc po powrocie z soczkowych zakupów postanowiłem zapytać sprzedawce w kiosku co myśli na ten temat...

Wchodzę do kiosku i następuje dialog:

PrzemCio: Dzień dobry!
PaniSprzedawczyni/może Właścicielka: Dzień dobry, słucham?

PC: Proszę Pani, chciałem się o coś zapytać, od razu zaznaczam, że nie chcę robić koniecznie dużego kłopotu, ale czy Pani wie, że na witrynie są czasopisma pornograficzne?

WŁ: No są, a dlaczego nie mogą być? W internecie pełno tego jest, legalnie. Ja też legalnie sprzedaje.

PC: No ale ludzie muszą to oglądać.

WŁ: Kto chce to patrzy, kto nie chce, ten nie patrzy

PC: A dzieci?

WŁ: A dzieci w internecie też mogą sobie oglądać nikt im nie zabroni.

PC: Nieno, w internecie da się ograniczyć dostęp do takich treści dzieciom.

WŁ: Eeee tam, nie wierzę (puka się w czoło). Skończyłam rozmowę.

PC: Ale czy uważa Pani, że jeśli ktoś postępuje źle, to usprawiedliwia nasze złe postępowanie?

WŁ: Cisza - chyba za trudne pytanie było

PC: I mówi Pani, że to legalnie tak pornografię wystawiać publicznie? To nie jest przestępstwo?

WŁ: No tak, legalnie, widocznie nie ma w tym nic złego.


I tak się zakończyła nasza krótka pogawędka. Jednak ferment został zasiany, to dobry początek.

Zazwyczaj mam gdzieś takie rzeczy, ale tym razem pękłem. Ta wystawa porno w środku miasta była zbyt bezczelna, po prostu pękłem. Kurde, potem dzieciom utrwala się widok kobiety - kurwy, która na okładkach gazet powinna rozchylać uda. I potem ludzie się dziwią, że wyrasta pokolenie degeneratów, nie zdolnych do uczuć, za to posiadających świetne postawy do bycia szowinistycznymi świniami, gwałcicielami i ogólnie kupą gnoju.

Nie wiem jak skutecznie protestować przeciwko czemuś takiemu. Poszukam, może są jakieś organizacje, które się zajmują sprzątaniem takich wybryków. Tymczasem zastanawiam się czy to jest aby w ogóle legalne?
Reklama na blogach - Blogvertising.pl