Michael Jackson - biały, czarny czy jaki on był?

Sam już nie wiem. Od dziecka wszyscy mówili, że Jackson przeszczepiał sobie skórę by stać się białym. Generalnie chyba wszyscy w Polsce do dziś myślą o tym w kategorii faktu. I dopiero teraz, gdy człowiek ów umarł, na wykopie pojawił się filmik obrazujący teorię, że MJ miał bielactwo nabyte. Taka choroba, co to spotyka nie tylko czarnych, ale i białego człowieka potrafi jeszcze bardziej wybielić. Przyjrzyjcie się starszym ludziom na ulicy - czasami rzucają się w oczy duże białe plamy na skórze. Zastanawia mnie tylko, czy to w końcu jest potwierdzone, czy to tylko domysły... W każdym razie wchodzę przed chwilą na blog Palikota i tam taki wpis:

Czarno-biały król

Wzruszające były próby Michaela Jacksona, by pokonać czas i granice własnego urodzenia – uczynić się pięknym i nieśmiertelnym, i ponad-rasowym. To odwieczne pragnienie ludzi wyniesionych przez władzę, sławę i pieniądze. Szukał tej nieśmiertelności w ideale urody skomponowanym z kawałków różnych twarzy: nos Elizabeth Taylor, podbródek Kirka Douglasa, i poddawał się kolejnym operacjom plastycznym coraz bardziej jednak potworniejąc. Tymczasem już był nieśmiertelny przez legendę króla popu – tak jak Elvis przez legendę króla rock and rolla.

Wybielał swoją skórę Murzyna, a stał się symbolem największego przełomu w relacjach pomiędzy czarnymi i białymi. Miliony białych dziewcząt chciały wyjść za niego za mąż. Ktoś nawet powiedział, że bez niego nie byłoby Baracka Obamy!

Ciekawe, prawda :D

A poniżej filmik z YT o MJ i jego przypadłości:

Word i Excel w wersji Portable i sposoby wykorzystania w Linuksie :)

Jeśli ktoś mnie zna choć troszkę, to wie, że na płaszczyźnie uczelnianej od czterech lat używam JEDYNIE OpenOffice'a. Zakochałem się w nim na samym początku studiów, zupełnie przez przypadek i tak zostało :) Bardzo spodobało mi się jego legalność, która powodowała, że można sobie go było ściągnąć bez problemów i nie bawić się w cracki, numery seryjne itp. Do tego przyjemny edytor równań i sam edytor tekstu był dużo szybszy niż produkt firmy Microsoft. A do tego OO od samego początku posiadał opcję importu plików .DOC, choć czasem ten import jest masakryczny w skutkach...

Tak właśnie było dzisiaj;] We wtorek ważne zaliczenie z Elektryczności i Magnetyzmu (inaczej: Podstawy Teorii Pola Elektromagnetycznego), a ja dostaje od kumpla gotowe śliczne opracowanie, ze wzorami, całeczkami itp. tyle, że napisane w Wordzie...;] I oczywiście te wzorki z lekka się porozjeżdżały, bo jakże inaczej kurde! Wpadam na pomysł - no dobra, zainstaluję sobie w końcu MS Office. Jako, że nie mam moralnych skrupułów przed pirackim oprogramowaniem - od razu zacząłem szukać po torrentach i natrafiłem na coś takiego: http://torrenty.org/torrent/174194

Ściągam, a w środku dwa pliki: MicrosoftWord.exe i MicrosoftExcel.exe, odpalają się ślicznie w WINE i... nawet odczytują ustawienia drukarek z CUPS-a :)

ps. powyższe informacje mają charakter edukacyjny, jakby jakieś policmajstery miały z tym problem to przekaz jest taki - bujajta się :P Proponuję firmie Microsoft wydanie Worda i Excela w wersjach Portable, takich jak ta, które hasają pod Ubuntu i resztą pingwinów - jestem przekonany, że przyniesie to mnóstwo korzyści firmie, jak i userom :)

Touch Book - JA CHCĘ TO MIEĆ :)

Kiedyś już pisałem o idei małego netbooka opartego na procesor ARM, dzięki czemu może toto wytrzymać nawet 24h na jednym ładowaniu baterii. No i wreszcie taki model od lipca będzie w sprzedaży! Generalnie czad ma polegać na tym, że można go rozkładać i korzystać albo z klawiatury, albo ekranu dotykowego. W pierwszym przypadku ma pracować pow. 10h na jednym ładowaniu, w drugim 3-5h. Ale wg. mnie urządzenie jest śliczne i spełnia moje chore idee :)

Co w nim takiego jest?

The specifications
  • 9.4" x 7" x 1.4" for 2 lbs (with keyboard)
  • ARM Texas Instruments OMAP3 chip
  • 1024x600 8.9'' screen
  • Storage: 8GB micro SD card
  • Wifi 802.11b/g/n and Bluetooth
  • 3-dimensional accelerometer
  • Speakers, micro and headphone
  • 6 USB 2.0 (3 internal, 2 external, 1 mini)
  • 10+ hours of battery life
I jak sam producent zaznacza na swej stronie:

Until now, all netbooks were engineered the same way: Power-hungry Intel Atom, ugly case, and outdated 90's OS. Our goal: To achieve a breakthrough in both architecture and design. The result: a revolutionary device that works as both a netbook and a standalone tablet thanks to a detachable keyboard and a 3D touchscreen user interface.

Zresztą sami zobaczcie jakie cudo: http://www.alwaysinnovating.com/touchbook/

Tak jak nigdy, przenigdy nie podniecałem się ŻADNYM nowym sprzętem, ani nowym samochodem - tak w tym przypadku robię wyjątek:ja chcę to mieć :)

Sen nocy letniej...

Tutaj się słucha: http://w674.wrzuta.pl/audio/aTMwHbBHMoH/09_-_sen_nocy_letniej

A tutaj się czyta (jak nie słyszy alboco):

W końcu zawsze o to szło, by kochać i być kochanym
Czarny sweter lub golf, kobieta zawiedziona
Muzeum egzystencji, bo przecież, bo przecież nie życia
To tylko sen nocy letniej, którego nie warto już śnić
Nie warto, nie warto...

Od pracy nad sobą już wyszły mi zęby i włosy
Modlitwy umarłe czekają, by podniósł je ktoś
Czy to ja jestem tak nisko, a ty, a ty tak wysoko
To tylko sen nocy letniej, którego nie warto już śnić
Nie warto, nie warto...

Światło świeci w ciemności i jest tam, gdzie zawsze
Tylko dobrze nadstaw ucha, a usłyszysz, usłyszysz ten wiatr
Jedno ubogie słowo, to jedno słowo pocieszenia
Słowo na sen nocy letniej, którego nie warto już śnić
Nie warto, nie warto...

Armia - Sen nocy letniej (album Pocałunek Mongolskiego Księcia)

Sesja idzie - czas pogrzebać w ubuntu dla zabawy :)

Jakiś czas temu napisałem, że znam sposób na polepszenie działania karty Intel 945GM w Ubuntu 9.04. Otóż nie miałem racji ;[ Akceleracja niby chodziła lepiej ale i tak to jest nic w porównaniu z płynnością i szybkością działania, którą mam np. pod Windows. No i tak przebolałem od kwietnia udając, że mnie to nie obchodzi, aż nadszedł czerwiec i sesja za tydzień. A ja mam tak, że im wiecej mam do roboty konkretnych rzeczy, tym bardziej szukam pierdół przy których mógłbym się rozerwać :) I dlatego lubię linuxa :P

Użyłem patentu ze stronki: http://www.ubuntugeek.com/intel-graphics-performance-guide od razu machnąłem opcję numero uno, czyli instalacja nowego kernelika 2.6.30 i kilku innych paczek. Oczywiście nie ma tak łatwo - część linków już nieaktywna od dawna, więc poszukałem i pościągałem dokładnie te paczki, które wymiania autor tutka. Wrzuciłem je tutaj: http://files.getdropbox.com/u/1257403/intel945GM-pack.zip

Dalej jedziemy tak jak opisano w tutorialu... Są jednak dwa mankamenty: 1. nowy kernel uruchamia się strasznie długo... 2. po włączeniu kompa trzeba z roota wpisać:

echo "base=0xb0000000 size=0x10000000 type=write-combining" > /proc/mtrr

Jest to jakiś błąd techniczny, na mój chłopski rozumek trzeba to wrzucić do pliku nazwa.sh i dodac do autostartu po prostu :) Tylko nie wiem za bardzo jak to zapisać, żeby najpierw to polecenie logowało do roota w konsoli się... Ktoś wie jak to zrobić?

-----------
Idę spać... Jednak cztery godziny w nocy i pół godzinki w ciągu dnia snu to za mało, oj za mało...

Naprawdę dobra historia!

Artykuł z rzepy o ppor. Stanisławie Aronsonie, Żydzie, który walczył w AK. Naprawdę polecam!

http://www.rp.pl/artykul/318617.html

Teoria Wymiany, czyli mój socjologiczny debiut :)

Z okazji tego, że zmieniłem niejako program studiów w zeszłym roku, to z racji "różnic programowych" doszedł mi przedmiot Podstawy Socjologii i Psychologii. Na politechnice, czujecie? :P Na zaliczenie umówiliśmy się z prowadzącym, że machniemy mu referat na jakiś wybrany przez niego temat. Tzn. on dał nam listę tematów, a my sobie wybraliśmy. Mnie swego czasu zainteresowała Teoria Wymiany. Jak się mieszka cztery lata w Łodzi to akurat ta teoria socjologiczna staje się BARDZO zrozumiała... Zapraszam do lektury:

http://dl.getdropbox.com/u/1257403/socjologia/Teoria%20Wymiany.pdf

Pozdrawiam sesyjnie :)

Pornografii ciąg dalszy :)

Wczoraj znów byłem na Dworcu Fabrycznym w Łodzi. Wika chciała zobaczyć ten kiosk z ciekawości, więc poszliśmy przed ową witrynę i co? I poza kulturalną (w porównaniu do tamtych ;-) okładką Playboya żadnych świerszczyków ni ma! :)

Okazuje się więc, że bez awanturowania, wzywania policji (która by mnie wyśmiała ;]) można było spokojnie pogadać, zadać kilka niewygodnych pytań i... jak widać to poskutkowało :) Ferment zasiany dał plon, polecam tę metodę w takim razie!

Ja chyba zagłosuję na Prawicę RP Marka Jurka

Dlaczego? Bo przerobiłem test na stronie euprofiler.eu i wynik wyszedł w okolicy tej partii i innej o nazwie Libertas. Problem w tym, że Libertas zebrał wielu niedobitków po Samoobronach i innych cudach pseudopolitycznych jakie szkalowały naszą polską ziemię. Taki los nowych partii niestety. A polecam sobie zrobić test, zajmuje on kilka minut, a pozwala sobie uświadomić w którą stronę ukierunkowani jesteśmy pod względem naszych poglądów i potrzeb obywatelskich. Ja sam się zdziwiłem, bo myślałem, że jestem dość liberalny. A tu kicha, żeby być liberalnym w EU to chyba trzeba być zwolennikiem narkotyków, eutanazji, aborcji i homosiów. A najlepiej wszystko razem. Ale tak jak już wspomniałem na w/w serwisie można sobie zobaczyć listę wszystkich partii politycznych z całej jewropy i na wykresie (tak, tak - prawie jak układ liczb zespolonych :P) zobaczyć zależności między poglądami prawica-lewica a integracja-dezintegracja EU. I na tymże wykresie można naocznie stwierdzić to co wyczuwałem od dawna: że większość obywateli (w tym przypadku reprezentowanych przez ilość partii na wykresie) ma poglądy lewackie, socjalistyczne. To przykre, bo skrajny socjalizm jest gorszy nawet niż skrajna prawica (choć w sumie tak dawno tego nikt nie widział, że nie wiadomo jak toto mogłoby wyglądać :P).

Innymi słowy polecam, polecam i jeszcze raz polecam.

Dropbox i na cholerę mi on :P

W poprzednim poście w komentarzach wpisał mi się Rav i polecił Dropboxa na moje bolączki z udostępnianiem plików. Słyszałem o tym programie ale nie widziałem potrzeby robienia kopii zapasowych mojego dysku, tym bardziej, że to tylko 2GB miejsca. Ale nie słyszałem o tym, że można udostępniać publicznie pliki, które trzyma sie na swoim koncie (w zasadzie tylko linki, ale o tym za chwilę).

Na czym polega wygoda? Dropbox instaluje się na kompie jako katalog /home/przemcio/Dropbox Wystarczy tylko skopiować tam pliki, a automatycznie zostaną zsynchornizowane z naszym kontem na serwerze DB. Ale dopiero udostępnianie tych plików "od ręki" stanowi zaletę tej aplikacji. Szukanie tego trwa jakieś 10 minut, więc oszczędzę Wam cierpień wyjaśnie: wrzucamy plik do /home/przemcio/Dropbox/Public i prawym przyciskiem myszy kilkamy szukamy Dropbox->Copy public link. I wysyłamy ten link np. przez GG do kolegi, który właśnie w tym momencie pytał o sprawko z Przyrządów Półprzewodnikowych :P Czy da się prościej?

Zatem zapodaje referala, który daje zarówno mnie jak i każdemu kto z niego założy konto dodatkowo 250MB na zawsze. Wszystko jest za free oczywiście.

https://www.getdropbox.com/referrals/NTEyNTc0MDM5

WIELKIE DZIĘKI DLA RAVICIOUSA :) ULEPSZASZ ŚWIAT :p

GMAIL ssie!

Od trzech dni próbuję wysyłać pliki spakowane z ZIP, TAR itp. przez Gmail, ale wywala mi błędy. Postanowiłem znaleźć przyczynę i okazało się, że:

Gmail umożliwia wysyłanie i odbieranie spakowanych załączników, o ile spełniają trzy następujące wymagania:

  1. Nie zawierają plików wykonywalnych.
  2. Nie przekraczają maksymalnego rozmiaru załącznika.
  3. Nie są zaszyfrowane lub chronione hasłem i jednocześnie nie zawierają innych spakowanych plików. Zaszyfrowane załączniki, które nie zawierają innych spakowanych plików, można swobodnie wysyłać i odbierać.
Masakra, nie można wysyłać EXE-ków ;] Niezły zonk, biorąc pod uwagę, ilu ludzi na studiach uczy się programować i wysyła tego typu pliki do siebie nawzajem celem współpracy! Inna sprawa z tymi archiwami, widocznie im się pomieszało w oprogramowaniu, bo ja żadnych plików wykonywalnych nie wysyłałem jeno zwykłego ZIPa z maskami układów scalonych w formacie MSK. Ale rozwińmy ten punkcik 1.

W ramach ochrony przed wirusami Gmail nie zezwala na wysyłanie lub odbieranie plików wykonywalnych (takich jak pliki z rozszerzeniem .exe), które mogą zawierać szkodliwy kod wykonywalny.

Gmail nie zaakceptuje tych typów plików, nawet jeśli zostaną wysłane w formacie skompresowanym (.zip, .tar, .tgz, .taz, .z, .gz). Jeśli tego typu wiadomość zostanie wysłana na Twoje konto Gmail, zostanie ona automatycznie odesłana z powrotem do nadawcy.

Możesz wysyłać i odbierać wiadomości o rozmiarze całkowitym nieprzekraczającym 20 megabajtów (MB) (wraz z załącznikami). Wszystkie wiadomości przekraczające ten limit nie zostaną dostarczone do skrzynki odbiorczej i zostaną odesłane do nadawcy.

I wiecie co w końcu zrobiłem? Spakowałem w ZIPa i zmieniłem nazwę na pliczek.xjs Nie mam pojęcia co to za rozszerzenie, jak ściągnę sobie potem to na docelowym kompie zmienie je i rozpakuje jak człowiek.

Co jak co ale po Gmailu nie spodziewałem się takich jajek.
Reklama na blogach - Blogvertising.pl