Dziś przeczytałem, że Allegro walczy z piractwem. No to fajnie. A jak walczy? Zabraniają sprzedawać przerabiane konsole XBOX firmy Microsoft... Zaraz, zaraz... Czyli, że co? Że jak ja kupuje sprzęt elektroniczny to nie mogę sobie go przerobić? Najpierw ścigają za to, że ktoś przerabia windowsa, kupionego legalnie (oryginalny ma mnóstwo pierdół, lepiej sobie przerobić instalkę) a teraz nawet sprzętu już nie można tknąć! Ola boga... No to chwila - ja KUPUJĘ konsolę, czy dzierżawię do jasnej cholery? Oburzam się jako elektronik - lubię dłubać w sprzęcie, a skoro coś jest moją własnością to mam do tego prawo, prawda? Mogę stracić gwarancję - OK. Ale że ktoś mnie będzie ścigał? To jakieś wolne żarty :)Oświadczam, że firma Microsoft może pocałować mnie w dupę. Jeśli kiedyś sobie kupię konsolkę i będę chciał ją przerobić, to i tak to zrobię. I chętnie wezmę udział w procesie sądowym jeśli go wytoczą. Banda debili i koniec mojego komentarza;]
Więcej tutaj: http://www.gamezilla.pl/content/allegro-zwalcza-piractwo

3 komentarze:
Faktycznie jest to bez sensu jeśli chodzi o sprzęt. Zobaczysz za 2 lata... Kupisz surowe mieszkanie, wstawisz okna i drzwi będziesz chciał sprzedać to Cię będą ścigać.
PARANOJA! Jest tam gdzieś napisane, że nie można sobie rozkręcić, skręcić potem i sprzedać? NIE? to H%J im do tego!
Ale nawet jakby sobie napisali, że nie wolno rozkręcać to co? A jak napiszą że nie wolno rozwalać rzucając o beton? To jak publicznie rozwalę XBOXa przed domem, to przyjedzie europolizei i mnie zamkną, bo złamałem licencję? :D Teraz się z tego śmiejemy, ale obserwując trendy UE...
to tak jakbyś kupił samochód i napisali, że nie wolno mieć wypadku ani stłuczki. Dążymy chyba do tego, że kupując produkt, ten nie będzie nasz A wszelkie prawa będzie miał producent. Witamy w średniowieczu.
Prześlij komentarz